Oni też mieszkają w Warszawie

Ten artykuł napisałam razem z córkami. Od dawna chciały, aby na blogu znalazł się tekst o przygodach mieszkańców ich pokoju – z Warszawą w tle 🙂

Robię to z ogromną przyjemnością, ponieważ uważam że świat dzieci oraz ich towarzyszy jest o wiele bogatszy i ciekawszy od świata dorosłych. My dorośli odbieramy większość rzeczy zbyt dosłownie, w zbyt oczywisty sposób – podczas gdy dla dzieci rzeczywistość  ma wiele wymiarów, niewidocznych na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim w świecie najmłodszych wszystko żyje, nic nie jest tym czym się wydaje. Lalki,maskotki, figurki potrafią być pełnoprawnymi mieszkańcami domu – a nawet zwykły zwój wełny może być Panem Wełną, który ma swój charakter i masę przygód. Kiedy wejdziemy w ten świat widzimy, że jest on nieograniczony, dlatego jest tak piękny i bogaty.

Jako rodzice często wpakowujemy się przez to w masę przedziwnych sytuacji. Na przykład wychodząc na spacer z dwulatkiem musimy zabrać niemalże połowę jego pokoju 😉 ponieważ wszystko ma dla niego ogromną wartość, bez czego nie wyobraża sobie wycieczki. Pamiętam czasy kiedy wybierając się na zakupy z córkami już na starcie miałam bagażnik wózka zajęty różnymi ich przedmiotami, przez co o zmieszczeniu zakupów nie było mowy. O sytuacji gdzie w połowie spaceru dziecko orientuje się, że zgubiło ulubioną zabawkę nawet nie wspominam, ponieważ oznacza to po prostu koniec wędrówki, choćby nie wiem jak dotąd była wspaniała.

Jednak w większości przypadków uczestniczenie w przygodach bohaterów dziecięcego pokoju jest świetną sprawą, która łączy rodzinę. Z czasem my dorośli wciągamy się w ten świat, niekiedy wręcz zżywamy z niektórymi postaciami, które na stałe wpisują się w klimat domu. Tak jest u nas w przypadku m.in. wielu maskotek a także figurek Lego, które szczególnie opanowały nasz dom w ostatnim roku. To właśnie im jest poświęcony ten artykuł.

Nasze Lego też kochają Warszawę

Tworzenie różnych budowli z klocków może być wspaniałym zajęciem dla całej rodziny. Osobiście dostrzegam wręcz walory terapeutyczne tego zajęcia 🙂 Szczególnie wiosną kiedy pisałam książkę Warszawa. Architektoniczne spacery z dziećmi, a do tego pracowałam – najlepszym relaksem i totalnym resetem było budowanie razem z córkami kolejnych domów z klocków. Budowle stoją do dziś i tworzą ulicę, w której toczy się życie jej mieszkańców. Córki mają około 115  postaci Lego, wszystkie mają swoje imiona i charaktery. Na razie udało mi się zapamiętać około 40 imion, a zatem ponad połowę muszą mi córki podpowiadać. Dlatego ten artykuł nie byłby możliwy bez ich wsparcia 🙂

Tak się składa, że córki często zabierają figurki Lego na spacery, czy plac zabaw. Dzieci widzą, że robimy dużo zdjęć Warszawy i kiedyś wpadły na pomysł aby zrobić zdjęcia Lego na ulicach miasta. Co ciekawe, córki zwróciły uwagę, że nie powinniśmy robić zdjęć z góry, z naszej perspektywy, ponieważ wtedy lego wychodzą bardzo małe, giną w mieście i wyglądają jak zwykłe klockowe postacie. Córkom chodziło o to, aby uchwycić świat z perspektywy lego, jak one go widzą!!!

W ten sposób powstał cały album z różnych spacerów po Warszawie i nie tylko.  Zdjęcia same w sobie są ciekawe – a jednocześnie pokazują jak wspaniale miasto się prezentuje z perspektywy jego innych, znacznie mniejszych mieszkańców. Tutaj chylę czoła przez mężem, który jest mistrzem w fotografowaniu ciekawych ujęć architektury a w przypadku figurek lego – uchwycenia ich postaci, które są jak żywe w mieście. Fotografie powstają spontanicznie, są z różnych okresów i często dokumentują przygodę jaką w danym dniu mają nasi mniejsi towarzysze 🙂 

Zacznijmy zatem prezentacje wybranych postaci – uchwyconych w ich codziennym życiu na ulicach Warszawy😊 

To Bartek, lubi budować domy – to jego praca. Często robi wypady po Warszawie by zainspirować się  ciekawymi obiektami. Uwielbia podróżować metrem (na zdjęciu stacja metra Rondo ONZ)

Każdy lubi Warszawę na zdjęciach, dlatego Hania robi zdjęcie zakochanej parze – Średniej i Bodzio. W tle widać Pałac Kultury i Nauki, jeden z najczęściej fotografowanych budynków stolicy (widok od strony ulicy Świętokrzyskiej)

Plac Grzybowski często pojawia się na trasie naszych spacerów, nie dziwne zatem, że Lego też tam wpadająDzisiaj dzień bardzo udany. Bodzio i Średnia kontynuują swoją fotostory z Hanią. Helen i Jareczek popisują się swoimi umiejętnościami na rowerze i deskorolce a Młodszy daje Zuzi kwiatek (ach jak romantycznie)Już wracają ulicą Świętokrzyską, Hania zmęczona robieniem zdjęć ale szczęśliwa, że udało jej się sfotografować przyjaciół. Zuzia i Młodszy romantycznie wracają do domu podobnie jak Średnia i Bodzio zachwyceni swoją sesją na ulicach Warszawy. Helen znudziło się jeżdżenie na rowerze i chce trochę pospacerować. Jedynie Jareczek jest niestrudzony w swoich deskorolkowych akrobacjach.

Plac Europejski to kolejne popularne miejsce, które odwiedzamy. Dużym zainteresowaniem cieszy się napis Kocham Warszawęa szczególnie jego wyróżniająca się cześć – serceNie jest łatwo wspinać się na poszczególne litery napisu. Jednak Stefan, Adam, Lizaczka i Szara Kocica to potrafiąSzara Kocica wspięła się jako pierwsza a zaraz potem AdamNieoceniona jest wzajemna pomoc, w grupie siła. Adam pomaga Stefanowi a Szara Kocica podaje rękę LizaczceSzara Kocica już prawie chwyta LizaczkęStefan też już zaraz wejdzie na szczyt, ale musi przyznać, że bez pomocnej ręki Adama nie byłoby to możliwePlac Europejski to też zieleń i wodaTo Ola – jest artystką. Czasem lubi powspinać się na drzewa – tam maluje albo rozmyśla o kolejnym swoim arcydziele Szara Kocia i Lizaczka, po trudach zdobycia napisu Kocham Warszawę postanowiły się ochłodzić w strumykach, których wiele na Placu Europejskim

Wśród naszych Lego nie brakuje też sytuacji rodem z filmu sensacyjnego. Są policjanci i złodzieje. A ponieważ w domu stoi duży posterunek policji oraz więzienie – często przygody dotyczą pościgów i brawurowych akcji. Wprawdzie nie udało nam się sfotografować policjantów na ulicach Warszawy, ale mamy kilka fotek różnych ciekawych „typków”. 

To ulica Chłodna i jej zielony skwerek. Tutaj grasuje prawdziwa szajka, która niczego się nie boi. Od lewej: Klaunica, Terminatorek, Maryna, Kwadrek, Człowiek Zagadka, Alex, Asiek, Matylka, Alka, Jareczek, Helen, Anna i AśkaIch czołowy tekst „Pora na Ciebie”…. policja ma naprawdę dużo pracy w tej okolicyDrobne złodziejaszki Helen  i Jareczek opuścili już swoją zgraję.  Kiedy wsiadają na rower i deskorolkę stają się nieuchwytni (na zdjęciu plac przed nowym kompleksem Mennica Tower, ulica Prosta)

Ulica Grzybowska w wieczornej aurzeMonikę zajmuje zupełnie coś innego – uwielbia gotować i robić zakupy, szczególnie teraz na wypadek kwarantanny. Niekiedy wstaje bardzo wcześnie, nawet w środku nocy kiedy Warszawa jeszcze śpi. Właśnie zrobiła duże sprawunki w sklepie przy ulicy Grzybowskiej

Czasami warto uciec od ścisłego centrum i wybrac się na Bulwary Wiślane.Wie o tym doskonale Krzysiek, który pracuje w cukierni i dostarcza swoje słodkości do jednej z knajpek nad WisłąAnia z kolei prowadzi program informacyjny w telewizji a okolice bulwarów to świetny plener.

Lego spędzają czas nie tylko w Warszawie. Robią też wypady za miasto i odwiedzają ciekawe miejsca na Mazowszu. Wystarczy spojrzeć na tych kilka zdjęć

Zamek w Czersku Właśnie w otoczeniu historycznych zamkowych ruin odbyła się impreza urodzinowa, na której byli: Comando, Wojownik, Haniusia, Kuba, Bartek, Stefan i Bogdan. Jak widać wszyscy stosują się do przepisów i zaleceń – noszą maseczki

A tu już Arkadia NieborowskaElsa niezwykle wspomina wycieczkę do Arkadii, a szczególnie Świątynię Diany, którą miała okazję podziwiać

Lego mają całą masę przeżyć i przygód w wielu miejscach w Warszawie i okolicy. To tylko wybrane fragmenty z ich życia, ponieważ zdjęcia robimy okazjonalnie.

Natomiast córki zabierają Lego praktycznie wszędzie. Ich przygody w mieście rozwinęły się szczególnie w okresie wiosennego lockdownu, kiedy to nawet place zabaw były niedostępne. Wtedy dziewczyny wpadły na pomysł, żeby zabierać ze sobą Lego. Jak widać  nawet w obliczu zamknięcia wszelkich atrakcji dla dziec wycieczki po mieście mogą być pełne przygód. 

 

You may also like...

2 komentarze

  1. Honorata pisze:

    Miasto, a w nim jego mieszkańcy i tą różnorodność doskonale oddają postacie Lego. Przecież każdy z nas ma swoje pasje i zainteresowania, jedni pracują, inni uczą się, inni podróżują, łączy nas tak wiele choć czasem i dzieli. Spojrzenie na miejsca z perspektywy tych najmniejszych nieco różni się od tego co widzą dorośli nie mniej zawsze warto bywać tam gdzie dobrze czujemy się w czyimś towarzystwie. Gratuluję świetnego pomysłu na spędzanie czasu z dziećmi nie tylko podczas lockdownu, ale także na pobudzanie ich kreatywności i rozwijanie zdolności manualnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *