Gosia – Mama w podróży, zakochana w Italii

W cyklu Inspirujące Mamy – znajdziecie ciekawe rozmowy z interesującymi Mamami. Często czytamy wywiady ze znanymi osobami o ich podejściu do macierzyństwa, wychowania dzieci, o organizowaniu czasu dla rodziny i tym podobne. Nie umniejszając im doświadczenia i zaangażowania – uważam, że najciekawsze mamy są wokół nas. To wśród naszych koleżanek, sióstr czy kuzynek znajdziemy najbardziej interesujące kobiety.

Do dzisiejszej rozmowy zaprosiłam moją koleżankę Gosię. Jest ona miłośniczką podróży, szczególnie do Italii. W każdej wolnej chwili pakuje rodzinę, wsiadają w samochód bądź samolot i ruszają do Włoch. Odkąd ich znam, mam wrażenie , że we Włoszech są co weekend. Oczywiście to przesada – ale nieduża 😉

O ile podróżowanie osób wolnych albo małżeństw bez dzieci nie wydaje się trudne – o tyle dla osób pracujących od poniedziałku do piątku, i mających dzieci w wieku szkolnym – realizowanie podróżniczej pasji nie jest już takie łatwe. Jednak jak się okazuje jest możliwe , bowiem przy dobrej organizacji wszystko staje się realne.

Tenne 2017

 Gosia, cieszę się, że zgodziłaś na tą rozmowę

Też się cieszę, wiesz jak lubię opowiadać o Italii

No to zacznijmy od tego – kiedy właściwie zaczęła się Wasza miłość do Włoch i dlaczego?

Dokładnie w kwietniu 2005 roku. Pojechałam z kuzynką do Rzymu na pogrzeb Jana Pawła II i  zakochałam się na amen! Zaraz w maju pojechaliśmy tam ze Sławkiem na 3 tygodnie. Zwiedziliśmy wtedy kawał Italii jednak wiedzieliśmy, że cała masa cudownych miejsc została nam na kolejne przyjazdy. I tak to trwa od 13 lat. Jesteśmy we Włoszech kilka razy w roku. Odkrywamy już mniej znane miasteczka czy szlaki. Szukamy naszych perełek, które niekoniecznie są opisane w przewodnikach. To choroba mocno uzależniająca więc trzeba uważać zanim się wybierze tam pierwszy raz bo człowiek przepada na amen 🙂

Matera 2016

I teraz już nie wyobrażasz sobie życia bez Italii?

Tak, żal mi czasu na inne kraje i cieszę się, że odwiedziliśmy ich parę przed naszą wielką LOVE do Italii 😉 Dlaczego Italia? Nie wiem ale wiem, że przekraczając granicę Włoch lub lądując tam na lotnisku oddycham całą sobą. Jestem jakby w innym świecie – w naszym raju.  Znam wady Włoch – jednak zalety mocno je przysłaniają. Akceptujemy je z plusami i minusami i marzymy by kiedyś zostać tam na stałe.

Gosia powiedzmy sobie szczerze – dla małżeństwa bez dzieci to nie problem spakować się i ruszyć w podróż. Natomiast kiedy pojawiają się dzieci to już nie jest takie proste. Kiedy najwcześniej zabieraliście dziewczynki?

No tak masz rację, podróże są proste i nieskomplikowane jak się jeździ we dwoje. Ale wiesz co? Nas to nie zraziło. Pierwszy raz Julia jechała nad morze Bałtyckie mając 7 mcy, a dodam że mamy ok 700km. Chwilę potem była mając 9  mcy w Chorwacji,  Natomiast w podróż samolotem wybraliśmy się z Julką jak miała 11 mcy 😉 Oczywiście był to Rzym 😉Wenecja 2014

Portofino 2014

San Remo 2014

 

No jakże by inaczej hahaha!

Maja jest młodsza o 2,5 roku od siostry ale w pierwszą podróż do Rzymu leciała mając 9 miesięcy. Jeździmy czy latamy z dziećmi od małego. Dobrze zorganizowana podróż nie jest wcale trudna czy uciążliwa nawet z takim maluchem. Zawsze dobrze starałam się przygotować do takich wypraw. Nie wyobrażam sobie by rezygnować z wojaży tylko dlatego, że na świecie pojawiają się dzieci. Obecnie  córki mają po 8 i 11 lat i z racji, że rodzice są zwariowani na punkcie Włoch są na nie skazane haha! Jednak nie grymaszą. Sporo wiedzą już o Italii i mam nadzieję, że zarazimy je miłością do tego kraju.

Wyspa Elba 2017

Z maluchami w podróży są inne problemy niż z dziećmi w wieku szkolnym. Starsze dzieci są wprawdzie bardziej samodzielne ale mają już szkołę i nie można wyjeżdżać  kiedy się chce. Jak Ty to logistycznie ogarniasz, normalne życie rodziny od poniedziałku do piątku i przygotowanie do wyjazdów?

Wiesz, z pasją się nie dyskutuje, pasję się ma! Dla mnie przygotowywanie do wyjazdu, planowanie itp. to równie duża przyjemność jak sama podróż. Zazwyczaj jak dzieciaki idą spać i panuje cisza i spokój to mogę planować do woli.

 Taki Twój czas na planowanie najfajniejszych rzeczy, znam to 🙂

Tak, moja cudowna chwila. Generalnie w roku szkolnym wiadomo, że na pierwszym miejscu jest szkoła. Nigdy nie planuję wyjazdów we wrześniu bo chcę by start w roku szkolnym córki miały jak każde inne dziecko, mogły się zaaklimatyzować itp. Ale weekendy, czy przedłużone weekendy to już można planować w późniejszych miesiącach. Najczęściej w roku szkolnym latamy kilka razy do Włoch na przedłużone weekendy. Zazwyczaj sobota -wtorek. Powiem Ci, że w dzisiejszych czasach można być  prawie na bieżąco w szkole dzięki internetowi. Moje dziewczyny zabierają wtedy najważniejsze podręczniki – i znajome wysyłają mi zdjęcia lekcji i wieczorkiem spokojnie mogą nadrobić zaległości nawet będąc w Italii 😉 Oczywiście nie nadużywamy takich wypadów – ale są one możliwe 🙂

 

Malcesine 2017

Limone sul Garda 2017

 

Czasami latacie też we dwoje

Tak i to również nie jest takie proste. Łatwiej zabrać dzieci niż organizować im zastępstwo w wożeniu do szkoły, na zajęcia dodatkowe itp itd. Tak czy siak podróżujemy cały rok. Dzieciaki wiedzą, że to nasza pasja i widząc mamusie z kompem i szukającą nowych ofert od razu pytają gdzie lecimy? Pakuję rodzinę jak Sławek jest w pracy, a dziewczyny w szkole. Od lat mam zrobione listy rzeczy do spakowania na różne okazje np. lista letnia samochodowa na 2 tygodnie, lista zimowa na ferie, lista na weekend z dziećmi samolotowa, lista na weekend we dwoje, lista na weekend samochodem. To bardzo ułatwia życie! Wiadomo, że te listy trzeba z biegiem lat modyfikować ale świetnie się sprawdzają i polecam je zrobić każdej zapracowanej mamie 🙂 Bo potem urlop to przyjemność z samego pakowania się. Z rozpakowywaniem jest nieco gorzej bo walizka stoi tydzień hahaha ale kto by się wtedy spieszył 😉

 

Procida 2017

Sycylia Ispica 2018

No właśnie, jak po powrocie szybko wejść w codzienne życie? Przecież oprócz wyjazdów do Włoch dużo też podróżujecie po Polsce na weekendy. Jak Ty panujesz nad tym wszystkim?

Tu chyba nie powiem niczego szczególnego. Zwyczajnie sytuacja zmusza Cię do dobrej organizacji jeśli chcesz mieć w czasie roku szkolnego takie umilacze czasu jak podróże. Wskakujemy w codzienność zupełnie bez szoku 🙂 Walizka, fakt stoi nierozpakowana ale cała inna codzienność wraca od ręki na swoje miejsce Mamy tyle zajęć w tygodniu, że każdy zna swoje obowiązki i się tego trzyma. Ja mam niesamowite szczęście, że pracuję od paru lat w domu i prowadzę home office. To jest ogromne ułatwienie dla mamy pracującej mieć pracę i dom pod ręką. Kilkanaście lat pracowałam z dojazdami 45 min w jedną stronę więc aktualnie zyskuje sporo czasu dla rodziny.   W sumie pracujemy po to by podróżować i tego się trzymamy więc powrót do rzeczywistości musi być sprawnie przeprowadzony by chcieć znowu to powtórzyć  🙂

Sycylia 2015

 
Gosia wiem, że Rzym jest Waszym ukochanym miastem, w każdym roku musicie przynajmniej raz go odwiedzić. Ale oprócz tego odkrywacie inne zakątki Włoch. Czy macie już takie miejsce, które uważacie za swoje, w którym moglibyście kiedyś zamieszkać?

No tak Rzym to nasze miasto -znamy je lepiej niż Katowice 😉 Czujemy się tam jak u siebie. Kocham to miejsce i nie wiem czy tą miłość da się porównać z innymi miejscami w It… Generalnie uwielbiam tam być ale nie wiem czy chciałabym mieszkać na stałe. Za to na południu Włoch w Apulii jest magiczne, białe miasteczko Ostuni. Jest cudowne. Białe domki na wzgórzu. Latamy tam często poza sezonem i wtedy jest tylko nasze i  tubylców 🙂 Apulia generalnie jest chyba bliższa memu sercu. Jest bardziej włoska. Północ jest piękna ale za bardzo poukładana, a ja kocham ten włoski chaos na południu  . Ludzie są tam jakby bardziej uśmiechnięci – mniej zabiegani. Kiedyś mam nadzieję, że uda nam się tam kupić coś małego, białego, z malutkim tarasem by jeszcze bardziej czuć Italię …jako nasz dom 🙂

Ostuni, białe miasteczko nasze ukochane, jesień 2017

Ostuni 2016

 

A my będziemy Was tam odwiedzać hahaha!

Będziecie pierwsi, którzy dostaną nasz adres w Italii 😉

No ja myślę hahaha! Gosia, jakie jeszcze miejsca polecacie do odwiedzenia, w których można poczuć prawdziwą Italię?

Prawdziwa Italia to południe! Zdecydowanie. Trochę dzikie, niepoukładane ale prawdziwe. Kocham Apulię, Kalabrię. Sama Apulia mogłaby być moim domem, Ostuni, Lecce, Polignano a Mare, Locorotondo, Martina Franca ..wiadomo Alberobello. To kluczowe miasteczka Apulii – no i oczywiście Bari – stare miasto jest przepiękne. Wiesz ułożyłam ostatnio plan podróży na okrągłą rocznicę po ślubie znajomym – potem jak oglądałam ich zdjęcia i podziękowania dla mnie to łezka się w oku kręciła. To jest raj 🙂 Oczywiście w każdym rejonie Włoch są perełki. Jeśli ktoś nie był to Cinque Terre na Ligurii  jest  bajeczne. Moje ukochane drugie miasteczko po Ostuni to Manarola! Jest przecudowna, kolorowa. Kolejnym takim miejscem i perełką jest Wyspa Procida blisko Neapolu. Tam się czas zatrzymał. Mała, rybacka wioska z niesamowitymi barwami, zachwycająca. Natomiast w Toskanii trzeba zobaczyć Cortonę, Montepulciano, w prowincji Perugia sam Asyż.  Nie będę wymieniać głównych miast typu Florencja czy Mediolan bo to każdy zna 🙂 Warto zagłębić się w mniejsze miasteczka . One pachną Italią! Na północy cudownym miejscem jest Limone sul Garda czy Malcesine, w którym można wyjechać kolejką na szczyt  Monte Baldo. Widoki zapierające dech w piersiach. Tam jest się już blisko Boga 🙂 Wiesz ja generalnie wychodzę z założenia, że w Italii Pan Bóg się zwyczajnie zapomniał, że stworzył tyle niesamowitych miejsc w jednym kraju. Mogłabym wymieniać i wymieniać i wywiad końca by nie miał  hahaha…więc poprzestanę na tych paru perełkach 🙂  Wiesz nie wspomniałam o miejscach na Sycylii, tu mogłabym napisać osobny artykuł  czy mniejszej  Elbie 😉 Ale to zostawimy na kiedyś, żebyś znowu mogła mnie zaprosić do rozmowy 😉

Cinque Terre 2013

Cinque Terre nocą 2013

 

Gosia, ale Italia to też niesamowita kuchnia, pewnie też z tego powodu Was tam ciągnie, przyznaj się 😉

Taaak Italia to nie tylko piękne widoki, ale kuchnia, język, ludzie, kultura.. Kuchnię włoską chyba lubi każdy 🙂 A  jeśli można się nią delektować w ukochanym kraju to już poezja smaku. Z reguły wyszukujemy sobie knajpki, które cieszą się uznaniem Włochów. Unikamy zdecydowanie miejsc turystycznych. Wiesz w takich restauracjach czy barach prowadzonych przez jedną rodzinę z pokolenia na pokolenie to jest przyjemność zjeść. To jak spektakl w teatrze. Ostatnio na Trastevere w Rzymie obsługiwał nas 70 letni kelner – brat właściciela.. A sam właściciel ponad  80 lat i obaj mieli ogromną werwę. Do tego jak to w Italii zagadywali gości, przysiadywali się do stolików. Na kasie siedziała wystrojona żona właściciela i pilnowała interesu. Uwielbiam to! To jest prawdziwa Italia! A nie cudzoziemiec w kuchni gotujący dania turystyczne.

 

Tremosine 2017

 

Tak, wiem że Sławek jest na to szczególnie wyczulony, ponieważ zna włoski i wchodząc na przykład do restauracji nad Jeziorem Garda ma nadzieję poćwiczyć język a tu kelner zaczyna po niemiecku hahaha! Gosia to też ciekawe, że całą rodziną uczycie się włoskiego

hahaha tak dokładnie i dodam, że kelner był Włochem – Sławek do niego po włosku, a on do nas po niemiecku 😀 Ale północ z tego słynie, że nastawieni są na niemieckich turystów. Słabo tam można chłonąć prawdziwą kulturę włoską. Co do języka to fakt uczymy się 🙂 Sławek już swobodnie rozmawia czy pisze, ja jestem trochę z tyłu ale też sobie radzę. A dzieci uczyły się 2 lata ale teraz lektorka zaszła w ciążę i mają przerwę. Generalnie muszą się nauczyć włoskiego bo już im zaplanowaliśmy studia w Bolonii, do której będziemy raz w miesiącu wozić im słoiki haha 🙂

Sprytnie to wymyśliliście 😉 Gosia ale fajne jest to, że przez częste podróże do Italii to już jest Wasz drugi dom – a jednocześnie mieszkacie w Polsce, którą też kochacie. Życie jest tak ciekawe, że nie trzeba chyba rezygnować z jednego miejsca na rzecz drugiego – można tak jak Wy być w podróży do ukochanych miejsc.

Tak, zdecydowanie ułatwiają takie wybory tanie linie lotnicze hahaha 🙂

 

 

No właśnie, wydaje się, że skoro często latacie to pewnie wydajecie majątek, a jak jest naprawdę?

A naprawdę jest tak, że na weekend trochę przedłużony bo do wtorku wydajemy bardzo podobne pieniądze jak na weekend np. w Zakopanem 🙂 Generalnie latamy jak złapiemy okazyjne bilety. Bywało, że lecieliśmy za 78 zł w obie strony za osobę 🙂 Bardzo często jest to 200 max 300 zł za 2 osoby w dwie strony 🙂 Sycylia 400 zł w 2 strony -2 osoby. Bardzo często są to wyjazdy poza sezonem więc noclegi też kosztują niewiele. Wynajem samochodu tak samo. Przykładowo za 5 dni na Sycylii za samochód wynajęty z wyprzedzeniem czasu za cały pobyt zapłaciliśmy ok 120 zł! (za całość) No właśnie – z wyprzedzeniem. Bilety okazyjne też kupujemy z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem dlatego nie wydajemy fortuny na takie wypady 🙂

Limone sul Garda 2017 

To jakie plany na najbliższe miesiące?

Jeśli chodzi o Italię, to w maju jedziemy na tydzień do Toskanii, Porto Santo Stefano. Planujemy wyskoczyć stamtąd pociągiem na jednodniowe odwiedziny Rzymu 🙂 No i w drodze do Toskanii mamy nocleg tranzytowy w Piranie w Słowenii – naszym pierwszym cudownym miasteczku, które odwiedziliśmy mając po 19 lat 🙂 Czerwonym dużym Fiatem 125p 🙂 Kultowa wyprawa 🙂 Wiec z sentymentu musimy je odwiedzić po raz kolejny 🙂  W październiku chcemy świętować naszą 20 rocznicę ślubu  w Rzymie . Planujemy odnowienie przysięgi małżeńskiej i mszę św. właśnie w wiecznym mieście:) Ale to jeszcze plany bo poza biletem samolotowym w jedną stronę nie mamy na razie nic zorganizowanego więcej. Wszystko jest w toku.

 Rzym 2016 

No tak, jak Wasza okrągła rocznica to tylko w Rzymie!

Tak, nie może być inaczej. Natomiast wakacje w tym roku mamy trochę inne niż zazwyczaj, bo w pierwszej połowie lipca jeździmy do Włoch ale w tym roku jedziemy na pielgrzymkę motocyklową do Medjugorje – na którą jedzie aż 500 motorów więc będzie przeżycie wielkie 🙂 W sierpniu natomiast, także szykuje się ciekawy wyjazd, ale dopiero dopinamy szczegóły i nie chcemy zapeszać 😉 Na razie tyle planów pewnych – natomiast pozostałe plany są uzależnione od tanich linii lotniczych hahaha

 

 Polignano a Mare 2016

No to rzeczywiście „skromne” plany, wyjazd za wyjazdem a przecież w międzyczasie normalna praca, szkoła i obowiązki. Jesteście niemożliwi! Gosia na zakończenie naszej rozmowy co byś doradziła osobom kochającym podróże a obawiającym się że ustabilizowane życie rodzinne może być przeszkodą w tym?

Niech raz wyjadą do Włoch, a przepadną bo ten kraj uzależnia 😉 A tak na serio to przede wszystkim dobra organizacja pozwala to wszystko pogodzić. Mnie podróże ładują akumulatory. Stanę na przysłowiowych rzęsach jeśli będzie trzeba by móc to wszystko pogodzić. Ale tak naprawdę nie jest to żaden wyczyn. Nie zostawiajcie marzeń na później, realizujcie je teraz. Życie jest tylko jedno i należy z niego korzystać pełną piersią! Szkoda czasu na siedzenie w domu. Wymówka – my nie możemy bo mamy małe dzieci nie jest prawdziwa 🙂  Wszystko można zorganizować. Moje córki jeżdżą z nami od małego. Trzeba pamiętać też, że szczęśliwi rodzicie to szczęśliwe dzieci!  Wiesz, do samochodu czy samolotu z małym dzieckiem poza aktualnym wyposażeniem jakim jest tablet z bajkami czy grami,  wtedy miałam zawsze książeczki, naklejki, zabawki – były to nowe rzeczy i nigdy ich nie pokazywałam przed podróżą. Koniecznie zabrać należy kredki i kartki. Dla własnego spokoju sumienia  należy zabrać pół apteki 😛 Ja mam obawę, że mnie kiedyś za przemyt zamkną jak zobaczą ile leków wiozę hahaha ale tak szczerze, to mam zawsze komplet leków na rożne dolegliwości dla dzieciaków – mało kiedy korzystam – ale mam i jestem spokojna. A tak poza tym to zabieramy dobry humor  i jedziemy ładować akumulatory :)Tropea 2016

 

Jeśli ktokolwiek jeszcze nie pokochał Włoch, to po tej rozmowie na pewno to zrobi i  zapragnie tam natychmiast pojechać! Gosia dziękuje za rozmowę.

Grazie mile

P.s. dla zainteresowanych – mapka z miejscami wymienionymi w rozmowie. Jest to jedynie garstka interesujących włoskich miast i miasteczek, ponieważ nie sposób wymienić i omówić wszystkich perełek tego kraju 🙂

 San Remo 2014

adres bloga Gosi:

https://gosiawitalii.blogspot.com/

 

 

You may also like...

13 komentarzy

  1. Iza pisze:

    Piękna, inspirująca rozmowa, faktycznie, to aż niewiarygodne, jak nieomal każdy zakątek Włoch zachwyca, ładnie powiedziane, że „Pan Bóg jedno miejsce, aż tak obdarował” 🙂 Gosia, jesteście żywym folderem i kopalnią wiedzy na temat tego kraju i przykładem, właśnie na to, że jak naprawdę się chce, to da się wszystko zorganizować, „z pasją się nie dyskutuje, pasją się żyje” – dokładnie! A Warsaw mum, fajnie, że można poczytać o ludziach z krwi i kości, którzy realizują swoje pasje!

  2. Pati pisze:

    O ja! Ależ się to czytało! No i chce się jechać, bo skoro to takie proste to faktycznie nie ma co odkładać na później, zaraz się biorę za przeglądanie lotów, a Rzym to moje niespełnione marzenie, a po tej rozmowie jakoś wszystko mi się łatwiejsze wydaje. Włochy mają w sobie wyjątkowy czar, mój mąż zresztą uległ temu urokowi lata temu i wciąż z sentymentem powracamy do naszych wakacji w Toskanii. Piękne zdjęcia i pasjonująca rozmówczyni.

  3. Anka pisze:

    Świetny wywiad, naprawdę wspaniale się czytało, ludzie z prawdziwą pasją potrafią nią zafascynować i można ich słuchać bez końca. Wydawałoby się, że podróż z małymi dziećmi to takie przedsięwzięcie logistyczne, tyle przygotowań, że na starcie człowiek ma dość. Czytając ten wywiad można uwierzyć, że dobra organizacja i planowanie sprawi, że nie trzeba rezygnować z własnych pasji a wręcz zarazić nią dzieci.
    Doskonale rozumiem fascynację Gosi Włochami, która przebija w każdym zdaniu.

  4. Ela pisze:

    Ale fajny ten wywiad! Inspirujący 🙂 aż się chce wszystko rzucić , spakować walizę i ruszyć w podróż …do Włoch oczywiście 🙂 A Jakie foty!!!! Wow! Fajna z Was rodzinka! Macie pasje, marzenia, cele do których śmiało zmierzacie i przede wszystkim nie boicie się ich realizować… i doskonale rozumiem tę pasje podróżniczą , bo w tym przypadku tafił swój na swego
    Moje „upolowane” okazje to Paryż za 100 zł w dwie strony, i Barcelona za 140 zł tez w dwie strony, do tego hostel i podróże wcale nie muszą być drogie.Tym sposobem można odwiedzić ,nawet kilka razy w roku, wiele interesujących miejscach świata.

  5. Gosia pisze:

    Dziewczyny aż się zarumieniłam czytając Wasze słowa 😉

    Iza – dzięki 🙂 Mam takie szczęście, że moją pasję w pełni podziela mio marito Sławek hehe 🙂 Ma takiego samego fioła jak ja na pkt Włoch… Ja szukam tanich biletów – a jemu tylko podsyłam link i wiem, że nie będzie mógł się oprzeć 😉

    Pati – rozczuliłam się czytając co piszesz 😉 Rzym musisz koniecznie zobaczyć i to najlepiej wiosną! Jak będziecie mieć loty to mogę pomóc ułożyć fajny plan zwiedzania 🙂 Tylko pamiętaj, że każdy z Rzymu wraca uzależniony od tego miasta 🙂 Ok listopada już warto szukać lotów na marzec/ kwiecień. To najpiękniejsza pora roku w Rzymie! Nie jest gorąco bo z reguły 22-25 stopni, słońce i kwitnące drzewa. Niesamowicie jest wtedy! No i można zwiedzać całymi dniami bo nie jest to męczące! Polecam!

    Ela- to trzeba się pakować 🙂 Ja już myśle o 27 kwietnia i podróży do It na tydzień 🙂 Bilety tanie jak widać potrafisz upolować to teraz kierunek Italia 🙂 Najtaniej jest lecieć do Bari, Neapolu czy Bergamo – a stamtąd już można wszędzie wynajętym autem uderzyć 🙂 I dziękuję również za miłe słowo! 🙂

  6. Warsaw Mum pisze:

    Dziewczyny to wszystko to jedynie kropla w morzu. Gosia w samej Sycylii była w tylu niesamowitych miasteczkach, zna tyle fajnych hotelików z bajecznymi widokami – że o samej Sycylii można osobny wywiad zrobić. W jednej rozmowie nie sposób wszystkiego zawrzeć, ale chyba udało się oddać najważniejsze rzeczy. Pozdrawiam

    • Gosia pisze:

      Agata, Ty potrafisz tak wszystko zareklamować i sprzedać, że wywiad nawet o ziemniakach byłby cudowny 🙂 Ale rozmowa o Italii z Tobą to sama przyjemność 🙂 I zaszczyt, że chciałaś go opublikować :*

  7. Michael Gray pisze:

    Wywiad przeprowadzony na luzie z bardzo ciekawymi ludzmi majacymi swoja pasje . Pamietam bylem wtedy bardzo mlody , nieco ponad 20 lat , Wlochy po Szwajcarii byly moim drugim krajem , ktory odwiedzilem na Zachodzie . Do dnia dzisiejszego bylem we Wloszech niezliczona ilosc razy i oczywiscie mam tam przyjaciol . Moim ulubionym miastem we Wloszech jest oczywiscie Wenecja i Lagio Magiore . Sycylia jest piekna ale juz chcialem odkrywac nowe miejsca Jestem akurat przeciwnikiem planowania podrozy , robienia planow i wszelkich tego typu posuniec . Lubie w podrozowaniu spontanicznosc …mam ochote , dostaje impuls …pakuje walizke i jesli to Europa siadam do auta i jade czasami bez celu , czasami poczatkowo mam jakis cel , potem go aktualizuje w zaleznosci od moich ideii . Jesli lece samolotem to do jednego miejsca np. NYC a potem mysle co dalej . Czy Singapur i potem nie planuje a czekam na ideie , ktore wpadna mi do glowy . Przy okazji polecam Hiszpanie …kazdy region jest inny , ma swoja odrebna specyfike . No i jest tanio . Mozna sie przemieszczac z miejsca na miejsce , wynajmowac prywatne apartamenty , jedzenie w restauracjach i ulicznych restauracyjkach jest pyszne i niedrogie . W upalne wieczory hiszpanskie piwo smakuje wybornie . Wina hiszpanskie podawane do posilkow sa smaczne i orzezwiajace . Oczywiscie alkohol pijemy rozsadnie i z umiarem . Hiszpanie sa bardzo goscinni i chetnie rozmawiaja na wszystkie tematy . W poznych godzinach wieczornych , czy nocnych …tak jak w calej Europie Zachodniej zalecam powrot do domu taksowka . Powrot pieszo zdecydowanie odradzam z powodu krecacych sie w grupach uchodzcow . Na koniec chcialbym polecic przepiekna Szwajcarie . Tutaj akurat jest ciagle wzglednie bezpiecznie ale troche drogo . No coz …cos za cos . Dla tych , ktorzy nie posiadaja auta , polecilbym zrezygnowac z samolotu i udac sie np. pociagiem z Polski przez Wieden /mozna zrobic sobie przerwe na zwiedzenie Wiednia/ do Rzymu ….atrakcja tej podrozy jest wprost bajkowy przejazd pociagiem przeleczami Alp . Zapewniam ze bedziecie stac przy oknie z camera lub aparatem foto i robic setki ujec nieprawdopodobnie przepieknych miejsc bajkowych Alp . Australia , Nowa Zelandia …szczegolnie ta druga ….tylko dla smakoszy travellingu . Z Azji odradzam Indonezje – kraj muzulmanski robi sie pomalu niebezpieczny a poza tym Pacific Ocean jest brudny . Wyspa Balii jest okropnie zanieczyszczona do tego stopnia , ze rzad Indonezji oglosil stan kleski zywiolowej na tej wyspie . Nie dajcie sie nabrac na kolorowe foldery . …wchodzac do Pacific Ocean w Indonezji zobaczysz smietnisko a jak wyjdziesz z wody zobaczysz na swojej skorze tluste slady po oleju -ropie. Na Sumatrze wydobywa sie rope ale bez przerwy sa awarie i wycieki ropy do Oceanu . Za to polecam Singapur z wieloma atrakcjami …bardzo czyste miasto-kraj i bardzo bezpieczne . Malezja , Thailand i Filipiny ze swoimi atrakcjami , ktore kazdy zna …powiem sa nadal ok ale wakacje na wlasne ryzyko . O Egipcie i krajach Afryki Polnocnej nie ma co wspominac …jest tanio , wiec Polacy tam jezdza . Ja nie pojechalbym tam nawet za darmo plus bonus dla mnie . Ja szukam miejsc szczegolnych jak New Orlean ze swoim niepowtarzalnym klimatem /wielka szkoda ze po Catrinie bardzo uszczuplony/ San Francisco , Neapol , Luzern , Wenecja i kilka bardzo malych miejscowosci na swiecie . Nie jade do jednego kraju i zaliczam punkt po punkcie …wow , nigdy . Zabytki , ruiny , muzea …widzialem ich juz setki na calym swiecie i wiecej nie chce ich ogladac . Teraz interesuja mnie tylko szczegolne miejsca na swiecie i interesujacy ludzie , godni poznania i prowadzenia dlugich pouczajacych i wciagajacych rozmow. Dlatego bedac kilkukrotnie w Dubaju , czulem ta pustke tych murow , tych sztucznych ogrodow, ogrodkow , palm …podlewanych dwa razy obficie woda i otoczonych ze wszystkich stron morzem piasku . Czulem pustke i samotnosc tych ludzi , ktorzy zyjac w tym przepychu , byli zwiazani petami tradycji i rygoru dyscypliny panujacej w tym kraju . Te kobiety cale w czerni otoczone przez ochroniarzy i czlonka rodziny /koniecznie/i strzelajace oczami na prawo i lewo , jakby wolajace …pomoz mi ! Ja nie musze leciec do Dubaju zeby ogladac ta architecture …..raptem beton , szklo, zelazo i aluminium . Majac 20 kilka lat we Frankfurcie nad Menem w Monachium i innych miastach bylo tego zatrzesienie . Architekt bedzie zachwycony ta wizyta . Ja uwielbiam stara architekture , ktora znajduje w Anglii , Szkocji , Walii , Irlandii i innych miejscach Europy i Swiata . Kiedys robilem zdjecia , krecilem video ale to wszystko lezy w jednym czy drugim laptopie , tablecie czy camerze …czy tez aparacie foto …..bo kto to bedzie ogladal . Na koniec wspomne tylko poniewaz to nie jest idea na wakacje dla rodzinki a raczej juz dla kogos starszego jak ja ….starszego samotnego pana . Sa to wyciczki statkiem wycieczkowym praktycznie po calym swiecie , nawet na Biegun . Ten rodzaj travellingu przypadl mi ostatnio musze szczerze sie przyznac do gustu . Nie musze leciec do czy ponad 14 godzin samolotem , tylko podjezdzam w porcie pod statek i steward juz wszystko robi za mnie . Mowiac krotko …comfort . Czulem sie jak na Titanicu …mialem wlasnego stewarda , ktory poczawszy od budzenia mnie , pomocy przy ubieraniu i pozniej caly dzien robieniu wszystkiego w mojej kabinie az do ulozenia mnie spac ha…ha. Przepyszne wyszukane jedzenie , to samo z winami …najlepsze gatunki . Na statku jest absolutnie wszystko …mnostwo clubow , barow , kawiarni , restauracji …wszystko w stylu staro angielskim czyli pelny przepych . Mnostwo atrakcji …koncerty , przedstawienia , casino , Gym , Basen . Oczywiscie w czasie rejsu szereg portow gdzie zawijal statek i kto chcial mogl udac sie na wycieczki autokarowe lub indywidualnie . Jest to comfortowy wypoczynek ale raczej dla osob juz nieco starszych i bez dzieci . Wow …troche sie rozpisalem ale od zawsze travelling byl moja pasja i naprawde szczerze mowiac najlepsze wakacje mialem zawsze jak poczulem sie zmeczony , to po prostu zamykalem moj business …wrzucalem walizke do auta i jechalem na autostrade i dopiero tam decydowalem gdzie tym razem jade . W Polsce jak jeszcze studiowalem …jeszcze wczesniej zaczalem bo juz od szkoly sredniej …..bralem plecak i jechalem na dworzec kolejowy , wchodzilem do hall i mowilem sobie ….patrz na rozklad odjazdow pociagow -najblizszy odjezdzajacy pociag jest twoj …..kupowalem bilet i jechalem …tak rozpoczynala sie moja kolejna przygoda . A jeszcze wczesniej juz od szkoly podstawowej i poczatkow liceum jezdzilem z kolegami auto stopem …ale to byly zawsze klopoty . Stare szalone czasy

    • Warsaw Mum pisze:

      Bardzo ciekawa historia podróżnika 🙂 wiele imponujących miejsc, na pewno interesujące życie dzięki temu:-) spontaniczne wyjazdy mają swój niewątpliwy urok, ta fascynująca niewiadoma – gdzie znowu pojadę, co nowego przyniesie kolejny tydzień. Jednak możliwe są raczej w pojedynkę albo w parze czy grupie znajomych bez dzieci. W rozmowie z Gosią chciałyśmy zachęcić rodziny do częstych podróży, ponieważ one także są możliwe – jednak wymaga to skomplikowanej logistyki, planowanie jest w tym momencie nieuniknione, ponieważ dzieci mają szkołę, swoje zajęcia. Często ludzi to przeraża i oprócz urlopu rodzinnego raz w roku – na inne podróże jeżdżą bez dzieci, zostawiając je u dziadków czy znajomych. A to nie musi tak być, można często z dziećmi wyjeżdżać i przełamać te trudności. W wywiadzie skupiłyśmy się na Italii, ponieważ jest ukochanym krajem mojej rozmówczyni – co nie znaczy, że rezygnują z podróży w inne miejsca. Podróżują praktycznie cały rok – ale to słoneczne Włochy skradły im serce. Serdecznie pozdrawiam i życze kolejnych ciekawych podróży.

    • Gosia pisze:

      Ale piękny opsis fascynujących wypraw 🙂 Prawdziwą pasję czuję się czytając powyższy tekst 🙂 Gratuluję odwagi i spontaniczności 🙂 Też jak byliśmy jeszcze sami – bez dzieciaków – lubiliśmy rzucać monetą gdzie jedziemy 😀 Spakowani w Bieszczady obieraliśmy kierunek Kołobrzeg hahaha – fajne czasy 🙂 Pozdrawiam !

  8. Michael Gray pisze:

    Biorac pod uwage moja skomplikowana sytuacje rodzinna , w kazde wakacje – wolne w szkole moich corek , przyjezdzalem po nie do Polski i zabieralem je do Niemiec . Bedac juz w Niemczech zawsze wspolnie wybieralismy miejsca gdzie chcemy jechac . Jednakowoz bedac czesto w polnocnej czesci Szwajcarii , gdzie pogoda nie dopisywala przejezdzalismy tunelem St.Gothard pod Alpami do poludniowej czesci Szwajcarii , gdzie najczesciej pogoda byla diametralnie odmienna pozwalajaca na wspanialy odpoczynek . Dzieki takim spontanicznym wypadom , potrafilismy z corkami nacieszyc sie przepieknymy miejscami w poludniowych Niemczech , Szwajcarii , Austrii , Lichsteinstein , Wlochy i jeszcze odwiedzic przyjaciol w Chorwacji . Spontanicznosc wakacji z dziecmi bez wydawaloby sie dokladnego przygotowania i planu , .wcale nie oznacza , ze te wakacje beda nie udane .Doskonale to potwierdzaja nasze wakacje z moimi dziewczynami . Pozdrawiam

  9. Honorata pisze:

    Nigdy jeszcze nie byłam w Italii choć powoli przymierzam się, aby wyjechać. Takich wskazówek, porad nie przeczyta się w żadnym nawet najbardziej bestsellerowym przewodniku! Pani Gosia z taką pasją opowiada o podróżach i o tych perełkach Włoch, że czyta się ten wywiad jednym tchem i jeszcze czuje się niedosyt. Gratuluję fantastycznego zmysłu organizacji a Agacie skrywanego talentu dziennikarskiego!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *