Inca Play po remoncie – zmiany na duży plus

Kilka miesięcy temu otwarto po remoncie jedną z największych sal zabaw w Warszawie – Inca Play. Znajduje się ona w C. H Blue City.  Wcześniej przyjeżdżałam tutaj z dziećmi kilkakrotnie i zawsze nam się podobało z uwagi na liczbę atrakcji przygotowanych zarówno dla młodszych jak i starszych dzieci.

Jednak było parę rzeczy, do których miałam pewne zastrzeżenia.

Przede wszystkim kiedyś, o ile sama sala zabaw była naszpikowana ciekawymi przyrządami – o tyle jednak były one rozmieszczone trochę bez wyraźnego zamysłu. Ot po prostu duża sala z atrakcjami niczym z mini wesołego miasteczka – ustawionych jeden przy drugim i do tego tabuny dzieci. Takie było moje wrażenie.

Co było też dla mnie wtedy najbardziej uciążliwe to to, że strefa malucha była w zupełnie odrębnej sali niż część z przyrządami dla starszych dzieci. Ponieważ Inca Play zawsze była dużym obiektem – wyjście do innej części oznaczało całkowitą stratę kontaktu z tym co się dzieje w sali głównej. Nie jest to problemem jeśli ktoś przychodzi tylko z jednym dzieckiem – albo z maluchem, albo ze starszakiem. Jednak ja zawsze miałam swoją gromadkę, w której byli jednocześnie i mali i więksi.

Zatem kiedy przebywałam z najmłodszą córką w strefie malucha – nie miałam totalnie pojęcia co robi starsza córka.

I choć rozumiem, że oddzielenie tych stref podyktowane było zapewne względami bezpieczeństwa, w wielu innych salach zabaw praktykuje się takie rozwiązanie – jednak przeważnie jest jakiś kontakt z salą główną. Natomiast tutaj tego nie było.

Jak jest teraz

Zmiana jest widoczna już przed samym wejściem. Zdecydowanie obecna estetyka Inca Play bardziej do mnie przemawia. Kolory nie są tak krzykliwe, wszystko utrzymane jest w klimacie zieleni: drzew i roślin. Takie mamy wzory na ścianach, takie są też kolory niektórych przyrządów dla dzieci.

Kolorystyka utrzymana w leśnych barwach

Nawiązanie do zieleni nie jest przypadkowe, ponieważ w nowej Inca Play większy nacisk położono na ekologiczne rozwiązania. Mamy zatem więcej naturalnych materiałów, prowadzone są warsztaty ekologiczne, zrezygnowano prawie całkowicie z plastikowych naczyń, co szczególnie jest zawsze widoczne w trakcie organizowanych przyjęć urodzinowych.

Przede wszystkim, co rzadkie w tak dużych salach zabaw – jest bardzo dużo naturalnego światła. Wcześniej naturalnie oświetlona była jedynie strefa malucha, podczas gdy teraz duża część „starszaków” też jest doświetlone naturalnie.

Naturalne światło w dużej części Inca Play

Nowa Inca Play to także ciekawy projekt architektoniczny. Sala zabaw jest otwartą przestrzenią połączona ze strefą gastronomiczną a także – co dla mnie bardzo ważne – część dla maluszków nie jest tak wyalienowana z resztą. Oczywiście znajduje się ona w oddaleniu od strefy dużych dzieci, ale wszystko jest na jednym otwartym planie.

Kolejną istotną kwestią jest muzyka. Zrezygnowano z utworów komercyjnych płynących z głośników na rzecz kojących dźwięków. Naprawdę wprowadza to przyjemny nastrój, tak odmienny to męczącej muzyki w podobnych tego typu miejscach. 

Otwarta przestrzeń

Ważne dla każdej Mamy!

Wszystkie rzeczy wymienione powyżej widać od razu, i ktoś kto znał wcześniejszą Inca Play może zauważyć różnicę. Są natomiast innowacje, których gołym okiem nie widać a są bardzo ważnym czynnikiem przemawiającym na duży plus dla tej sali zabaw. Na stronie internetowej Inca Play można choćby przeczytać, że na terenie sali zabaw znajdują się lampy antybakteryjne, rośliny oczyszczające powietrze oraz odświeżacze powietrza, które nie tylko dbają o przyjemny zapach, lecz także usuwają unoszące się w powietrzu drobnoustroje. Ponadto – probiotyki antybakteryjne! Dzięki specjalnej instalacji umieszczonej w rurach wentylacyjnych, co godzinę na powierzchni sali wydzielony zostaje specjalny antybakteryjny probiotyk w postaci dymu, który oczyszcza powietrze z zarazków, i dzięki temu minimalizuje ryzyko złapania różnych infekcji przez dziecko.

Moc atrakcji

Bez względu na to jak było kiedyś i jak jest dziś, jedno się nie zmieniło – jest moc atrakcji.

Inca Play jest o tyle nietypową salą zabaw, że znajdziemy tu elementy wprost z wesołego miasteczka. Jest mała karuzela czy łódź bujana. Przede wszystkim jednak to zjeżdżalnie, kulki, piłki, trampolina. Bardzo ciekawie jest zaaranżowana strefa malucha, dużo ciekawych przyrządów a nawet małe rowery. Starsze córki przybiegały tutaj też często odwiedzając najmłodszą siostrę – i we trzy miały co robić.

Strefa malucha

Największy szał to oczywiście kuleczki i zjeżdżalnie. W Inca Play nawet kolor kuleczek jest stonowany i imituje kolor wody. Tutaj na zdjęciach starsze córki, kiedy przychodziły odwiedzać najmłodszą siostrę w strefie malucha.

W strefie dla starszych dzieci kilka wysokich zjeżdżalni, tunele oraz mini wesołe miasteczko.

Karuzela jak w wesołym miasteczku

 

Zapewne niektórych zastanawia fakt, że na zdjęciach jest tak spokojnie i pusto. Niech to Was nie zmyli, przeważnie są takie tłumy, że o zrobieniu zdjęć nie byłoby mowy. Natomiast wystarczy przyjechać w weekend rano, zaraz po otwarciu – i wtedy można skorzystać w spokoju z wszystkich atrakcji. Jednocześnie przestrzeń jest naprawdę duża, dlatego zawsze znajdzie się miejsce dla każdego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *